„Jesteś tym co jesz” oznacza więc w oryginale, że nasza dieta ma decydujący wpływ na kształt naszego myślenia i naszej świadomości. Nie ma tu miejsca na działanie dusz, idei, bogów. Feuerbach był zatwardziałym ateistą, uważał, że religię ludzie wymyślili sobie sami, jako odpowiedź na ich wewnętrzne potrzeby.
Yola448704. 113. Zdanie angielskie " You are what you eat " jest powszechnie znanym wyrażeniem idiomatycznym, którego nie powinno się tłumaczyć dosłownie i żywcem przenosić na polski grunt. Dosłowne tłumaczenie (kalka z angielskiego): "Jesteś tym, co jesz" jest zwykłym naśladownictwem, tak jakby w języku polskim nigdy nie było
Tym razem dostajesz do rąk program żywienia zawierający ponad 150 przepisów i pomysłów na przysmaki, którymi może się delektować cała twoja rodzina. "Jesteś tym, co jesz. Książka kucharska" sprawia, że zdrowe jedzenie staje się łatwe, proste i przyjemne. Energia, witalność oraz wspaniałe samopoczucie są tuż, tuż.
Vay Tiền Trả Góp 24 Tháng. Opis Opis Doktor Gillian McKeith osiągnęła niewiarygodne rezultaty, odmieniając nawyki żywieniowe najgorzej odżywiających się Brytyjczyków. Dzięki tej książce poznasz tajemnice jej fantastycznej diety i zmienisz swoje życie będziesz zdrowszy i szczęśliwszy. Przeprowadź test na inteligencję żywieniową i przekonaj się, jak wpływa na ciebie to, co jesz. Pozbądź się niezdrowych nawyków żywieniowych. Naucz się zapobiegać problemom zdrowotnym związanym z niewłaściwym odżywianiem, np. opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1003448088 Tytuł: Jesteś tym, co jesz Tytuł oryginalny: You Are What You Eat Seria: Dieta i żywienie Autor: McKeith Gillian Tłumaczenie: Norbert Tomasz Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis Język wydania: polski Język oryginału: angielski Liczba stron: 224 Numer wydania: I Data premiery: 2005-01-01 Rok wydania: 2005 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 219 x 19 x 183 Indeks: 69196188 Recenzje Recenzje Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Właśnie przeczytałam rewelacyjną książkę , która sie sprzedała w 2milionach egzemplarzach i jest nominowana do nagrody Książka Roku w Wielkiej Brytani. Podzielona jest na 9 rozdziałów , każdy ważny dla wszystkich , bo wątpię by ktoś odżywiał się tak jak powinien :) Rozdział I nawiązuje do tego co my tak naprawdę jemy i jak sie czujemy. Jesteśmy ociężali, bez wigoru z wypadającymi włosami i ziemistą cerą, a to wszystko za sprawą ulubionych i najpopularniejszych potraw czyli? ... fastfood :( Jeśli podliczymy co zjadamy tylko w 3 posiłakch (niby tak mało) to nam wychodzi ,że zjadamy 2 x więcej niż powinnyśmy! Więc kochane kobitki weżcie tą książkę i zapewniam ,że powali was na kolana. Rozdział II poznaj swoje ciało Każda część naszego ciała , daje nam oznaki stanu organizmu ,jest tego całe mnóstwo , ja przytoczę tylko kilka ;bardzo mnie zaintrygował wygląd stolca , to wiele mówi o stanie naszego ciała a także różne wypryski , które wskazują na brak równowagi w organach wewnętrznych. Rozdział III Jedz więcej , a nie mniej ! W brew pozorą nie mozemy jeść mniej , niż tego potrzebujemy nasze organizmy są w ten sposób pozbawiane wielu ważnych wartości i przechodzi na tryb awaryjny co daje po odstawieniu diety zgubny efekt. Rozdział IV 5 Głównych koszmarów -ciągła walka z nadwagą , bo diety są kompletnie nie dostosowane do potrzeb organizmu -nieustanne zmęcznie ,aby się go pozbyć należy włączyć do diety żywność, która podtrzymuje stały poziom energii -zaburzenia trawienia ,ciągłe gazy , cuchnące stolce , zgaga , jeśli te objawy zlekceważymy możemy doprowadzić do wielu problemów zdrowotnych -zespół napięcia przedmiesiączkowego i inne problemy hormonalne na to składa się wiel czynników , koniecznie musicie przeczytać tą książkę -stres i okazuje się , że ma na to wpływ również dieta :) Rodział V oczyszczanie organizmu Nawet sobie nie zdajemy sprawy, jak nasze organizmy są zanieczyszczone , jednym z najskuteczniejszych sposobów odtrówających jest woda , której oczywiście pijemy za mało :( Rodział VI Dobrze wygladac i mieć udane życie seksualne Musimy spożywać dużo błonnika i pić wodę , łączyć odpowiednio grupy żywności , ograniczyć sól i alkohol. Rozdział VII siedmiodniowy program startowy Czyli robienie dobrych zakupów , w sklepie udajmy sie odrazu na stoisko z warzywami i owocami, skupmy się na jedzeniu surowym, nie przetworzonym, to klucz do sukcesu :) Rozdział VIII 20 superszybkich wskazówek Bradzo ważne , aby sprawić by choć kilka na stałe wprowadzić do naszego codziennego życia ; -rano pij ciepłą wodę -gryż dokładnie -jedz kiedy jesteś spokojny to tylko kilka, a naprawdę pomagają Rozdział IX Następny poziom Ten rozdział mówi o czymś, o czym nie słyszałam i zmaieżam to naprawdę wypróbować, jest tu mowa o superpokarmach, które zawierają łatwo przyswajalne składniki pokarmowe i o kiełkach i ziołach ale najbardziej zaineresowały mnie dzikie niebieskozielone algi i zamierzam je kupić ;) Książka jest rewelacyjna i nie wystarczy jej poprostu przeczytać ale często do niej zaglądac ;)
Autor: Gillian McKeith Tytuł: Jesteś tym co jesz Liczba stron: 222 Liczba przepisów: 24, ale nie o nie chodzi Rok temu zostałam poproszona o zrecenzowanie książki Gillian McKeith “Jesteś tym co jesz”. Tym razem nie jest to książka kucharska, lecz książka o zdrowym żywieniu i sposobie na zdrowe życie. Pamiętam, że gdy ją przeczytałam dość długo towarzyszyło mi poczucie, że książka jest napisana przez dietetyka-świra i sposób na życie proponowany przez Gillian jest nie tylko wyidealizowany, ale wręcz niemożliwy do zrealizowania. Ze zdumieniem odkryłam jednak, że do książki ostatnio coraz częściej wracam. Dlaczego? O tym za chwilę. Przeczytałam swoją recenzję sprzed roku. Większość rzeczy właściwie dalej postrzegam tak samo, dlatego znaczną większość mojej recenzji żywcem skopiowałam. Nie miejcie mi tego za złe, zresztą i tak pewnie mało kto z Was czytał ją wcześniej ;) Sięgając po książkę Gillian McKeith pt. “Jesteś tym, co jesz” ciężko nie mieć pozytywnego nastawienia. Książka jest gruba, ładna, kolorowa, bardzo pięknie wydana. Teksty napisane są bardzo składnie i przejrzyście, a całość jest znakomicie zaprojektowana. Piękne zdjęcia owoców stanowią doskonałe uzupełnienie. Z okładki witają nas hasła: “Ponad 2 miliony sprzedanych egzemplarzy w Wielkiej Brytanii”, “Nominowana do nagrody Książka Roku w Wielkiej Brytanii” i “Będziesz szczuplejszy, zdrowszy i szczęśliwszy…”. Gillian McKeith jest dietetyczką kliniczną o międzynarodowej sławie. Zwana “Brytyjskim guru żywienia” niewątpliwie ma na swoim koncie całą gamę sukcesów. Porady zawarte w książce z całą pewnością przynoszą obiecywane rezultaty. Ale nie bez powodu. Książka “Jesteś tym, co jesz” nie jest książką dla osób zmęczonych odchudzaniem i wieloletnią walką z kilogramami, gdyż może wpędzić w jeszcze większą frustrację. Według autorki, na liście produktów zakazanych znajduje się… prawie wszystko. Choć autorka sama lubi zwać swoją dietę “dietą obfitości”, w rzeczywistości na liście produktów do spożycia zostają niemalże jedynie warzywa i owoce (ale tylko odpowiednio przygotowane!), żywność ekologiczna, orzechy i pestki, zioła oraz wodorosty. Każdy, kto choć przez chwilę interesował się odchudzaniem z pewnością natrafił na podstawowe porady, takie jak “pij dużo wody”, “ruszaj się”, “jedz śniadania”, “gryź dokładnie”. Te porady tworzą podstawę książki “Jesteś tym, co jesz” i raczej mogą irytować wszystkie osoby, które poszukują przepisu na dietę cud. Mnie osobiście doprowadzają do białej gorączki, ale zdaję sobie sprawę, że po książkę sięgają też dietowi laicy. Niestety, po raz kolejny czytelnik przekonuje się również, że zagraniczne książki niosą ze sobą problem dostępności dietetycznych produktów. “Jesteś tym, co jesz” aż kipi od takich produktów jak: herbata pau d’arco, echinacea, jamsy, fasola adzuki, wodorosty, tangelo, nieśpliki japońskie, pitaki, chia, endywia i wiele wiele im podobnych. Nie tylko nie wiem czym te składniki są, ale też nie wiem gdzie można by ich szukać. Z całą pewnością też kosztują fortunę, więc nie są one na kieszeń przeciętnego, otyłego zjadacza białego chleba. Książka jest jednak idealną publikacją, dla osób, które z dietą nie miały nigdy do czynienia, a upływający czas ujawnił dolegliwości związane ze złym odżywianiem. Jeden rodział poświęcony jest nawet szczegółowym opisom chorób spowodowanych nieodpowiednią dietą i metodom ich leczenia. Autorka krok po kroku tłumaczy podstawy (przesadnie) zdrowego odżywiania oraz prezentuje przykładowy tygodniowy jadłospis. Dodatkowo raczy nas także prostymi sztuczkami, jak zadbać o ciało i umysł. Z pewnością czytelnicy, którzy stykają się z odchudzaniem po raz pierwszy będą tym zachwyceni. Okazało się też, że to do tego rozdziału najczęściej wracam. Zainteresowałam się szerzej kwestią które produkty na jakie aspekty naszego zdrowia wpływają i ksiązką Gillian McKeith okazała się być skarbnicą wiedzy w tym temacie. “Jesteś tym, co jesz” zawiera mnóstwo ważnych i przydatnych informacji, które z pewnością należy wziąć sobie do serca, jednak przesadne stosowanie się do zaleceń Gillian McKeith może zrobić z nas “żywieniowych fanatyków” (jak sama Gillian nazywa siebie). Zachęcam więc do przeczytania, ale jeśli nie dotyczy cię chorobowa otyłość, śmiało możesz przymknąć oko na niektóre z rad, bo stosując się do wszystkich można na prawdę zwariować.
jesteś tym co jesz gillian mckeith pdf