Mieszkamy z tesciami. Nie możemy doczekać się wyprowadzki na swoje. Czekamy na mieszkanie od dewelopera. Nieważne jak wspaniali sa rodzice. U siebie robisz co chcesz. To nigdy nie będzie to samo. 454 odpowiedzi. 49308 wyświetleń. pomidorex. 10 minut temu. Wyjechaliśmy na tydzień, kwiaty podlane, zwierząt nie ma. Wracamy, ktoś wyjął pocztę z naszej skrzynki i zostawił w korytarzu Teściowa wtrąca się w wychowanie dziecka Nie wiem czy temat odzwierciedla to co chcę napisać, ale spróbuję opisać moją sytuację. Mieszkamy z tesciami, mam 1,5 rocznego synka.Problem polega na tym, że teściowa traktuje moje dziecko jak własne. Podam parę przykładów, żeby było jasniej: 1. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Po ślubie każdy z nas chciałby zamieszkać „na swoim”. Nie zawsze jednak mamy taką możliwość. Zdarza się, że nie dostaniemy kredytu na wymarzone mieszkanie lub nie stać nas na wynajem. Jedyną opcją jest wtedy zamieszkanie z rodzicami lub teściami. Czy mieszkanie z teściami rzeczywiście jest takie straszne? (by surreynews ) Ci "straszni" teściowie Mieszkanie z teściami wymaga od nas przede wszystkim zdolności do kompromisów. Nie zawsze będzie ono czystą sielanką, ale wkładając trochę wysiłku i szczerych chęci możemy zapracować na całkiem udane, może nawet przyjazne, albo przynajmniej poprawne stosunki z rodzicami Cię również Jeśli teściowie mieszkają w 2- lub 3-pokojowym mieszkaniu, a my zajmiemy jeden z nich – nie będzie łatwo, nawet jeśli do tej pory nasze relacje z teściami były wzorowe. Zdecydowanie w lepszej sytuacji są pary, które będą miały dla siebie całe piętro z osobnym wejściem w domu jednorodzinnym. Niezależnie od warunków, raczej trudno będzie nam uzyskać pełnię swobody. Pamiętajmy, że rodzice nie są nianiami! (by andrewmorrell ) Dlaczego relacje pomiędzy synową-teściową lub zięciem-teściami nie zawsze są udane? W grę może wchodzić np. zazdrość o ukochanego syna (żona zajmuje miejsce najważniejszej kobiety w jego życiu), nawyk kontrolowania poczynań „dzieci”, niezgodność charakterów lub przeciwnie – nadmierna ich zgodność owocująca ścieraniem się dwóch silnych osobowości. Źli teściowie to jednak stereotyp, który tylko częściowo ma swoje pokrycie w rzeczywistości. Nie raz teściowa staje się wspaniałą przyjaciółką młodej żony, a teść okazuje się „równym gościem”. Rodzice małżonka zapewniają nowożeńcom dyskretne wsparcie i opiekę tak, że nie czują się oni kontrolowani i nie czują się ciężarem. Tak jak w każdej inne życiowej sytuacji, wszystko zależy tu od ludzkich charakterów i dobrej woli. Pamiętajmy, że dla żadnej ze stron nie jest to łatwa sytuacja! Czasem jeden pokój u rodziców to za mało dla trzyosobowej rodziny (by lets-unwind ) Plusy i minusy mieszkania z teściami Plusy Największym plusem są oczywiście finanse. Dokładamy się częściowo do opłat i jedzenia, dzięki czemu możemy odłożyć pieniądze na kupno swojego własnego mieszkania. Zdarza się, że teściowie w ogóle nie chcą brać pieniędzy od młodych. Mieszkając z teściami możemy liczyć, że domowe obowiązki dzielone będą na więcej osób. Jeśli mamy dzieci, dziadkowie chętnie wesprą nas radą i pomocą. Z pewnością popilnują też wnuków, byśmy mogli wyjść do kina czy na spotkanie z przyjaciółmi. Teściowie dzięki temu będą czuli się potrzebni, co pozytywnie wpłynie na nasze relacje. Teściowie z pewnością chętnie pomogą nam w opiece nad dziećmi (by oakleyoriginals ) MinusyZainteresują Cię również Oświadczyny a zaręczynyWielu młodych uważa dziś, że oświadczyny i zaręczyny są dokładnie tym samym. Okazuje się jednak, że jest między nimi r... Gdzie zamieszkać po ślubie?Gdzie powinno zamieszkać młode małżeństwo? Najlepiej we własnym domku lub mieszkaniu, ale o taki wymarzony start bardzo... Największym minusem jest brak prywatności. Zdarza się, że teściowie nie przestają traktować swojego syna czy córki jak dziecko i czują się uprawnieni do kontrolowania ich życia. Jeśli mamy dzieci, może się zdarzyć, że teść czy teściowa zwróci nam uwagę na błędy wychowawcze. Czasem mieszkanie u teściów wynosi młodych więcej niż wynajęcie kawalerki. Oczywistą sprawą jest dokładanie się do czynszu czy zapełnianie lodówki, czasem jednak młode małżeństwa są wykorzystywane. Młode małżeństwa mogą być narażone na stres związany ze wspólnym dzieleniem rachunków i wypominanie, jeśli opłaty okażą się za wysokie. Niektóre synowe muszą przygotować się na krytykę ich zdolności prowadzenia domu. Kwestią sporną bywa też kuchnia. Trudno czasem dogodzić wszystkim podniebieniom. Wspólne mieszkanie może negatywnie wpłynąć na najbardziej zażyłe relacje (by 78428166@N00 ) Jak przygotować się do wspólnego zamieszkania? Jak widać mieszkanie z teściami ma swoje plusy i minusy. Decydując się na takie rozwiązanie musimy się odpowiednio przygotować. Klika wskazówek dla młodych małżeństw wprowadzających się do teściów: Jeśli małżonek wprowadza się do naszego domu rodzinnego zadbajmy o to, żeby nie czuł się obco. Sami możemy nie zdawać sobie sprawy, ze coś jest nie tak – w końcu jesteśmy w miejscu i wśród ludzi, z którymi się wychowaliśmy. Pomagajmy w obowiązkach domowych. Nie zamykajmy się w pokoju, tylko zapytajmy, czy nie zrobić zakupów, ugotować obiadu albo po nim pozmywać. Przedmiotem sporu często jest... kuchnia (by kaktuslampa ) Pamiętajmy, że rodzice nie są nianiami! Nie możemy cały czas prosić, by zajmowali się naszymi dziećmi. Z pewnością uwielbiają bawić się z wnukami, ale oni również mają swoje życie i prawo do relaksu. Teściowie z pewnością mają swoje przyzwyczajenia: tata lubi słuchać głośno telewizora, a mama zagęszcza zupę mąką. Starajmy się szanować te nawyki – dając upust swojemu zniesmaczeniu, możemy w negatywny sposób wpłynąć na wzajemne relacje, a teściom dać odczuć, że nowy mieszkaniec próbuje kontrolować ich dotychczasowe, spokojne życie. Pytajmy rodziców czy nie mają nic przeciwko większej imprezie czy wizycie znajomych. Mają prawo wiedzieć, co dzieje się pod ich dachem. Często matki są zazdrosne o ukochanego syna (by andrewmorrell ) Zaakceptujmy fakt, że teściowie są – przynajmniej na pewien czas – elementem naszego życia. Spróbujmy się tym cieszyć i poszukać pozytywnych stron. Nie narzekajmy (szczególnie głośno) na swój los i nie zapominajmy, że to oni robią nam przysługę, a nie my im łaskę wprowadzając się do ich domu. Nie zapominajmy, że teściowie są... ludźmi! Ze swoimi potrzebami, marzeniami i słabostkami. Starajmy się ich poznać, a nie traktować tylko jako element wyposażenia domu i zaakceptować, a nie zmieniać na siłę. Największym minusem mieszkania z teściami jest brak prywatności (by sonofgroucho ) Wskazówki dla rodziców, u których będzie mieszkać młode małżeństwo: Postarajmy się zauważyć i podkreślić odrębność młodych, jako nowo powstałej komórki rodzinnej i ich prawo do prywatności. Bądźmy życzliwi: decydując się na przyjęcie kogoś pod swój dach nie możemy dać mu odczuć, że jest ciężarem. Odmówienie wspólnego mieszkania jest bardziej w porządku niż zgoda na nie i późniejsze pastwienie się nad niechcianymi lokatorami. Nie pozwólmy nowemu mieszkańcowi czuć się obco, jak chwilowy gość – traktujmy go ciepło i nie wahajmy się z wprowadzeniem go w domowe obowiązki. Niektóre teściowe są dla synowych jak drugie matki (by andrewmorrell ) Nie stawajmy po żadnej ze stron podczas kłótni małżeńskiej. Kolejną kwestią jest nie wtrącanie się w finansowe sprawy małżonków. Nie odrzucajmy pomocy synowej – pozwólmy jej na naturalne wniknięcie w naszą codzienność. Wstrzymajmy się z krytyką, czy to zdolności kulinarnych młodej żony czy wydatków nowożeńców – przypomnijmy sobie jak to było, gdy sami byliśmy młodzi i uczyliśmy się wspólnego życia. Mieszkanie z rodzicami/teściami nie należy do najłatwiejszych. Czasem nawet najlepsze relacje potrafią się zepsuć po miesiącach dzielenia jednej przestrzeni. Wystarczy jednak trochę chęci, pozytywnego nastawiania i poszanowania potrzeb i uczuć drugiego człowieka, aby zapanowała rodzinna Cię również Rocznice ślubuŚlub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka. Od tej pory rocznica ślubu będzie ważną uroczystością, waż... Pamiętajmy, że wspólne mieszkanie nie jest łatwą sytuacją dla żadnej ze stron (by crimfants ) Nie ma się co oszukiwać – mieszkanie pod jednym dachem z teściami to nie jest sytuacja komfortowa ani dla was, ani dla waszych rodziców (i teściów jednocześnie). Wspólne mieszkanie z teściami może rodzić konflikty, zwłaszcza gdy na świecie pojawi się dziecko. Co je wywołuje i czy można im zapobiec? Spis treściZalety wspólnego mieszkania z teściamiMamo mężaMłoda mamoMłody tatoPrzyczyny konfliktów między młodymi a teściamiWażne, by teściowie stworzyli przyjazną atmosferę, a młodzi dostosowali się do panujących w domu zasadKonflikty z teściami spowodowane różnicami zdań na temat wychowania wnukówCzasem różnice charakterów i konflikty zmuszają do wyprowadzki od teściów Najlepiej byłoby od razu mieszkać na swoim, po swojemu prowadzić dom i nie być od nikogo zależnym. Jednak skoro na razie nie ma takiej możliwości – obie strony powinny dołożyć starań, by wspólne mieszkanie było znośne dla wszystkich. Przecież wszystkim zależy (a przynajmniej powinno zależeć) na tym, by relacje w rodzinie były jak najlepsze. Zalety wspólnego mieszkania z teściami Niewątpliwym plusem mieszkania z teściami jest to, że zwykle nic to nie kosztuje. A nawet jeśli dorzucacie się do czynszu, i tak wynosi to znacznie mniej niż utrzymanie samodzielnego mieszkania. Złośliwi twierdzą, że na tym zalety się kończą. Ale nie musi tak być. Obie strony mogą mieć ze wspólnego mieszkania korzyści i satysfakcję. Młodzi mogą skorzystać z doświadczenia rodziców i ich rad, gdy będą np. organizować chrzciny czy robić remont. Bardzo dużą pomocą jest możliwość pozostawienia dziecka pod opieką babci czy dziadka, gdy mama musi pójść do lekarza, urzędu czy oboje rodzice chcą wyjść gdzieś razem wieczorem. Jednak i dla rodziców-teściów przyjęcie pod swój dach dziecka i jego drugiej połowy może mieć zalety. Młodzi też mogą im pomóc – zrobić zakupy, posprzątać, zawieźć do lekarza czy kościoła, jeśli rodzice nie mają samochodu. Wspólne mieszkanie zwiększa też poczucie bezpieczeństwa, a jeśli relacje są bardzo dobre – może dać wiele satysfakcji w sensie emocjonalnym. To okazja do nawiązania ciepłych więzi z synową (zięciem) i wnukami. Dla niektórych dziadków i babć ważna jest także świadomość, że bliscy ich potrzebują. To wzmacnia ich poczucie własnej wartości. Dobre relacje między młodym małżeństwem a teściami nie zdarzają się często, ale są możliwe. Od czego to zależy? Co może rodzić problemy i jak postępować, by wzajemne stosunki były jeśli nie idealne, to przynajmniej poprawne? Mamo męża zaakceptuj odrębność młodej rodziny i przyjmij zasadę, że będziesz im doradzać tylko wtedy, gdy cię o to poproszą; jeśli w drobnych sprawach chcesz udzielić wskazówki, nie używaj formy rozkazującej - niech to będzie propozycja lub pytanie: „Nie sądzisz, że mała jest za lekko ubrana?”- taką radę o wiele łatwiej przyjąć; pamiętaj, że twoja wiedza o opiece nad dzieckiem jest często nieaktualna; dziś inaczej niż 20–30 lat temu; podchodzi się np. do kwestii karmienia czy układania malucha do snu; nie zniechęcaj młodego ojca (a twojego syna) do zajmowania się dzieckiem; jeśli twój mąż nie zmieniał pieluch, to nie znaczy, że syn też ma tego nie robić. Młoda mamo to wy jesteście tu gośćmi, a zatem w pierwszej kolejności to wy powinniście dostosować się do panujących w tym domu obyczajów; to, co możesz uznać za wtrącanie się, często wynika z dobrej woli i chęci pomocy, a nie złośliwości czy zarozumialstwa; kiedy np. teściowa twierdzi, że dziecko jest za lekko ubrane, to martwi się, że ono zmarznie, a nie wytyka ci, jak źle je ubrałaś; jeśli denerwują cię dobre rady, okaż to grzecznie, ale stanowczo: „Mamo, niech się mama nie gniewa, ale ja sama wiem, co robić”, „Dziękuję za rady, ale nie są one konieczne” albo: „Wolę słuchać tego, co mówi lekarz”; pamiętaj, że to sytuacja tymczasowa, nie pal więc mostów: zawsze lepiej mieć z teściami dobre relacje. Młody tato jeśli między twoją żoną a matką pojawi się konflikt, musisz zareagować - tobie jest znacznie łatwiej niż żonie zwrócić uwagę matce; staraj się być obiektywny i dąż do łagodzenia napięcia, ale pamiętaj, że teraz jesteś przede wszystkim mężem i ojcem, a nie dzieckiem swojej mamy, a twoja żona musi czuć, że ma w tobie oparcie; twoim najważniejszym teraz celem jest jak najszybsza przeprowadzka – rób wszystko, by ją przyspieszyć. Przyczyny konfliktów między młodymi a teściami "Bo ja wiem lepiej" - to hasło lapidarnie określa jedną z najczęstszych przyczyn wzajemnej niechęci, zwłaszcza między synową a teściową. Nawet jeśli matka męża nie mówi tego głośno, zwykle ma takie przekonanie. Często zresztą uzasadnione, bo młoda mama być może jeszcze nie wie, że np. wygodniej jest karmić, układając dziecko na poduszce. Ona dopiero się uczy. Ale jest i druga strona medalu: wiedza teściowej na temat postępowania w ciąży czy z dzieckiem pochodzi sprzed 20–30 lat. I o ile polecane przez nią domowe sposoby na zgagę mogą się sprawdzić, to już np. przekonywanie, że najlepsze dla dziecięcej pupy są pieluchy tetrowe, nie ma żadnego uzasadnienia. Aby uniknąć konfliktów, teściowie muszą zaakceptować fakt, że synowa i syn stanowią odrębną rodzinę i że to osoby dorosłe, nie można więc traktować ich jak dzieci. Na początku na pewno nie potrafią opiekować się dzieckiem tak dobrze jak ktoś doświadczony, ale trzeba im pozwolić na to, by się nauczyli. A nie sprzyja temu ciągłe pouczanie, zwłaszcza z pozycji osoby wszystkowiedzącej. Niech młodzi decydują sami, niech uczą się na swoich błędach. Rad trzeba im udzielać tylko wtedy, gdy o to poproszą. Ważne, by teściowie stworzyli przyjazną atmosferę, a młodzi dostosowali się do panujących w domu zasad "To mój dom i ja w nim rządzę" - mocny argument, ale nie do końca prawdziwy. Bo skoro rodzice (teściowie) zgodzili się przyjąć do siebie młodych, muszą zrozumieć, że teraz jest to także ich dom (chwilowo). I trzeba stworzyć taką atmosferę, by wszyscy czuli się w nim dobrze. Ostatnie słowa dotyczą już obu stron. Młodzi powinni się dostosować do obowiązujących w domu zasad, i np. nie zapraszać gości bez uprzedzenia albo nie robić rewolucji w kuchennych szafkach, ustawiając po swojemu talerze. A starsi nie mogą im wypominać, że zużywają dużo wody, bo się codziennie kąpią (!) i zbyt często piorą (przecież jest małe dziecko) ani meblować im małżeńskiego pokoju. Konflikty z teściami spowodowane różnicami zdań na temat wychowania wnuków "Wiem, co dobre dla mojego wnuka". Na pewno. Trzeba jednak pamiętać, że to do rodziców, a nie dziadków, zawsze należy ostatnie słowo w sprawie dziecka. Wychowanie to ich zadanie i nikt nie może ich w tym zastąpić. Dziadkowie mogą pomóc i ich rady na pewno zostaną uważnie wysłuchane – wtedy, gdy zostaną o nie poproszeni. Nie powinni się jednak z nimi narzucać ani obrażać, gdy np. wybrane przez nich imię nie podoba się rodzicom dziecka. Czasem różnice charakterów i konflikty zmuszają do wyprowadzki od teściów Konflikty powstają najczęściej na linii teściowa–synowa, lecz także mama–córka albo teściowie–zięć (jeśli młodzi mieszkają z rodzicami żony). Po obu stronach są ludzie, ze swoimi wadami i emocjami. Jednak wydaje się, że sytuacja synowej mieszkającej z teściową zawsze jest trudniejsza, niż córki mieszkającej z matką. Zwykle więc to, jak ułożą się wzajemne relacje, zależy właśnie od teściowej. Jeśli ma dobrą wolę i potrafi wczuć się w sytuację tej drugiej osoby – szanse na dobry układ są ogromne. Czasami jednak różnice charakterów są tak duże, a wzajemne pretensje tak narosły, że szybko trzeba się wyprowadzić. Trudno, nie udało się. Ale przecież ślubu nie bierze się z teściami, tylko z mężem. Jeśli wam jest ze sobą dobrze, to nawet brak zażyłości z teściami nie powinien być tragedią. miesięcznik "M jak mama" napisał/a: empe1 2009-07-21 16:47 Co myslicie o mieszkaniu z tesciami pod jednym dachem? Plusy i minusy takiego zycia? napisał/a: ~gość 2009-07-21 16:56 Ja na razie mieszkam u siebie, ale patrząc po znajomych mam wyrobione pewne poglądy. I ja jeżeli uda mi się tego uniknąć nie mam zamiaru mieszkać ani z moimi rodzicami ani z rodzicami mojego faceta. Nie wyobrazam sobie dzielić z kimś kuchni. Nienawidzę jak ktoś mi się wtrąca. Jak widzę mamę G. w kuchni to czasami krew mnie zalewa. Poza tym jestem zdania, że po ślubie każda para powinna sama zamieszkać i życ tak jak chce. napisał/a: Fila 2009-07-21 16:58 plusy: - oszczędność pieniędzy; - czasem jest tak, że rodzice wymagają pomocy. Wspólne mieszkanie pomaga w ich doglądaniu. To jest jednak bardzo trudna sytuacja... minusy: -mieszkanie pod wspólnym dachem z prawie obcymi ludźmi (teściami); - zaburzony stosunek rodziców do dorosłych już dzieci, jako wciąż zależnych. Ja też nie chciałabym mieszkać, ani z rodzicami, ani przyszłymi teściami... Mam raczej niezależny charakter i nie przepadam, gdy ktoś próbuje na mnie wpływać w zasadniczych kwestiach :) napisał/a: szprycha1 2009-07-21 20:22 Natalina1989 napisal(a):Nie wyobrazam sobie dzielić z kimś kuchni. Nienawidzę jak ktoś mi się wtrąca. Jak widzę mamę G. w kuchni to czasami krew mnie zalewa. O ja mam tak samo jak widze nie ktore rzeczy co robi odpada. Wolalabym osobno i sie spotykac albo wziasc kredyt nawet 100 lat zeby nawet moje dzieci splacaly zeby tylko mieszkac osobno i nie z tesciami NIGDY!!!!!!!! napisał/a: Apple 2009-07-21 20:32 Cenię sobie niezależność jaką sobie wypracowałam podczas studiów i nie chciałabym jej stracić po ślubie. Jak na razie wynajmujemy razem z M. mieszkanie, nie wyobrażam sobie zamieszkania z teściami! Czasem myślę o tym aby wyremontować piętro w moim domu rodzinnym (rodzice mieszkają na parterze, piętro stoi w stanie surowym). Tam miałabym własną kuchnię, łazienkę, wejście...ale sama nie wiem czy tego chcę. napisał/a: dark_salve 2009-07-21 20:48 A ja już miesiąc mieszkam z teściami pod jednym dachem. Nie zawsze jest łatwo, ale ogólnie się dogadujemy, nie przeszkadzamy sobie, wręcz bym powiedział że staramy sobie na wzajem pomgadać. A to że chcielibyśmy być na swoim to inna sprawa - na razie nas na to nie stać więc wybór sytuacji w jakiej jesteśmy jest uzasadniony. napisał/a: ~gość 2009-07-21 22:01 ja nie chcę ani z rodzicami ani z teściami :) Natalina1989 napisal(a):Jak widzę mamę G. w kuchni to czasami krew mnie zalewa. ale jak widzisz ją w swojej własnej kuchni to Cię krew zalewa? :P a co Ci do tego? :P napisał/a: Monicysko 2009-07-21 23:25 Apple, chciałabys w domu rodzinnym bo czułabyś się tam dobrze... Ale co z Twoim mężem? Wtedy on musiałby mieszkać "z teściami"... Tak czy siak, jedna ze stron będzie zmuszona mieszkać "u obcych rodziców". Ja uważam, że najkorzystniej jest oczywiście mieszkać osobno, niestety sytuacja nie zawsze na to pozwala :( Dużo też jednak zależy od charakteru rodziców - są tacy, z którymi mieszkanie to przyjemność i tacy, z którymi nie da się wytrzymac... Nam osobiście ciężko byłoby mieszkać z którymikolwiek rodzicami, ze wzgledu na nasze charaktery - czasem się śmiejemy, że ledwo sami ze sobą nawzajem wytrzymujemy... :) Problem jest nawet, jak przyjeżdżamy do Polski na tydzień i zatrzymujemy się u rodziców :) napisał/a: Apple 2009-07-22 07:19 Monicysko napisal(a):Ale co z Twoim mężem? Wtedy on musiałby mieszkać "z teściami"... Tak czy siak, jedna ze stron będzie zmuszona mieszkać "u obcych rodziców". masz rację. I dlatego właśnie cały czas mam opory. Wiem, że piętro na nas czeka, będziemy mieli je tylko dla siebie, ale z drugiej strony gdyby taka sama sytuacja była u M. to bym się nie zgodziła. M. mówi, że jeśli chcę zamieszkać z rodzicami to on nie ma nic przeciwko, ale wiem, że on się zgadza ze względu na mnie, a nie dlatego, że tego właśnie chce. napisał/a: ~gość 2009-07-22 08:56 my przez pierwszy rok po ślubie będziemy mieszkać w moją matką. I już wiem że to będzie koszmar zwłaszcza dla mojego najukochańszego. Potem przeprowadzimy się na pięterko do teściów i na razie jestem do tego pozytywnie nastawiona. Oni są przeciwieństwem mojej mamy. napisał/a: empe1 2009-07-22 09:53 A co jesli pod jednym dachem, ale kuchnia , lazienka i wszystko inne jest oddzielne? Czy to cos zmienia? Chyba nie zbyt wiele, bo jest ta swiadomosc. Tez tak myslicie? napisał/a: Monicysko 2009-07-22 10:05 empe, wejście też osobne? :) Myślę, że na pewno ułatwia, jak wszystko jest osobne... No ale wszystko zależy od charakteru osób mieszkających pod tym dachem...

mieszkanie z tesciami a wychowanie dziecka